Jako kilkulatek doskonale pamiętam blok na pierwszym
programie zÅ‚ożony z Telexpressu, „SÅ‚onecznego patrolu” oraz „Archiwum X”. Gdy
ten ostatni serial wtedy mało mnie interesował, choć oczywiście ekscytowały
mnie paranormalne wydarzenia, tak zawsze daniem głównym były dla mnie gorące
plaże słonecznej Florydy. Gdy starsza widownia obśmiewała sztucznie nadmuchane
piersi Pameli Anderson, a w mediach pojawiła się informacja, że David
Hasselhoff jest uczulony na słońce, ja po prostu rozkoszowałem się każdą minutę
kiczowatego, ale uroczego serialu z lat 90. Wystarczyło, aby Seth Gordon przy
kinowym remake’u serii sprzed prawie trzydziestu lat, podejrzaÅ‚ jak duet Phil
Lord i Christopher Miller odÅ›wieżyli inny popularny serial na potrzeby kina. „21
Jump Street” oraz kontynuacja to zabawne, pokrÄ™cone i pomysÅ‚owe kino komediowe.
Dlaczego więc Seth Gordon stwierdził, że wystarczy naoliwiony do granic
możliwości Dwayne Johnson, napakowany jak nigdy wcześniej Zac Efron, znana z
rozbieranej sceny z „Detektywa” Alexandra Daddario, oraz masa gÅ‚upiego i
prostackiego humoru?
