Prywatność i anonimowość w internecie już od dawna jest
mitem. Choć wciąż wierzymy, że nikt nie śledzi naszego ruchu w sieci,
rzeczywistość na każdym kroku udowadnia nam, że wielkie korporacje, ale również
rządy różnych państw bez problemu są w stanie zbudować nasz profil. Zresztą nic
w tym dziwnego, skoro setki milionów ludzi na całym świecie dzieli się swoim
życiem publikując w mediach społecznościowych zdjęcia czy filmy. Lokalne,
kameralne dramaty związane z cybeprzestępczością wciąż są ignorowane, bo trudno
sobie wyobrazić, że mogłoby to dotyczyć również mnie. Ale co się stanie, gdy
brak prywatności i anonimowości w sieci stanie się problemem globalnym? Na to
pytanie próbuje odpowiedzieć reżyser letniego hitu „Cudowne tu i teraz”.
