Pierwszy „John Wick” przypomniaÅ‚ widowni jak to jest bawić
się na filmie akcji klasy B. Zapomniane kino, które swoje sukcesy odnosiło
głównie w latach 80. i 90., okazało się być powiewem świeżości przy kolejnych
częściach „Szybkich i wÅ›ciekÅ‚ych”, czy taÅ›mowo krÄ™conych produkcji z Jasonem
Stathamem. W „Johnie Wicku” nie chodziÅ‚o o ratowanie Å›wiata, a o osobistÄ…
vendettę głównego bohatera. Przyziemne motywacje pozwalały twórcom skupić się
przede wszystkim na krwawej, widowiskowej i bezkompromisowej akcji. Po sukcesie
pierwszego „Johna Wicka” staÅ‚o siÄ™ jasne, że wczeÅ›niej czy później musi powstać
kobieca wersja. Gdy świat super zabójców szykuje się na stworzenie uniwersum z
prawdziwego zdarzenia, David Leitch, jeden z dwóch reżyserów pierwszej części
Wicka, prezentuje Johna w spódnicy. Czy Atomowa Blondynka ma szansę w starciu z
legendarnym już Johnem Wickiem?
Jeżeli ktoÅ› zakoÅ„czyÅ‚ oglÄ…danie serii „Szybkich i wÅ›ciekÅ‚ych”
na którejś z wcześniejszych części i od ósmego filmu, już bez zmarłego Paula
Walkera, oczekuje zupeÅ‚nie nowego otwarcia, to srogo siÄ™ zawiedzie. „Szybcy i
wÅ›ciekli 8” kontynuujÄ… tÄ™ samÄ… zawrotnÄ… jazdÄ™ bez trzymanki, która z odcinka na
odcinek zostaje podniesiona do kolejnej potęgi. Tak też jest i tym razem, co
przeciwnicy serii nie omieszkali wytknąć oglądając trailery. I rzeczywiście,
zwiastuny pokazały wiele absurdalnych scen, ale znając ich kontekst odbiera je
się zupełnie inaczej. Ale za to właśnie kochamy tę serię, która w ósmej części
wreszcie dogoniła kino superbohaterskie.

