Skandynawskie kryminały to popkulturowy fenomen, który do
tej pory nie miał szczęścia w ekranizacjach wprost z Fabryki Snów. Choć
powieści Jo Nesbø, Jussiego Adler-Olsena, Stiega Larssona czy Jensa Lapidusa
zostały przeniesione na wielki ekran, to były to w większości produkcje
trafiające na lokalny rynek, które omijały nawet większość europejskich krajów,
nie mówiąc już o zrobieniu jakiegokolwiek sukcesu w USA. Po całkiem udanej
„Dziewczynie z tatuażem” Davida Finchera wydawaÅ‚o siÄ™, że o to zaczyna siÄ™ era
poznawania przez szeroką publikę nagradzanych powieści skandynawskich autorów.
Jednak nienajlepsze wyniki finansowe i przedłużające się rozmowy dotyczące
startu produkcji kontynuacji, pogrzebały na długie lata szansę dla reszty
skandynawskich pisarzy. Czy „Pierwszy Åšnieg” autorstwa Jo Nesbø, wyreżyserowany
przez twórcÄ™ „Szpiega”, z gwiazdÄ… pierwszego formatu jakÄ… jest Michael
Fassbender, ma szansę namieszać pod tym względem?
„Renegaci” wpisujÄ… siÄ™ w maÅ‚o wyeksploatowany w ostatnich
latach trend, w którym grupa zawadiackich i charyzmatycznych wojaków potrafi
samodzielnie rozstrzygnąć każdy konflikt zbrojny na swoją korzyść. Ostatnio ten
schemat tak dobrze wykorzystywaÅ‚ remake legendarnego serialu „Drużyna A”.
Damien Chazelle dał się poznać w Hollywood jako wielki
miÅ‚oÅ›nik jazzu. Za sprawÄ… „Whiplash” ten gatunek muzyki znów zaistniaÅ‚ w kinie
po wieloletnim wygnaniu. Nawet jeżeli ktoś nie przepada za jazzem, to Chazelle
potrafi ukazać go w sposób atrakcyjny dla każdego. W „La La Land” reżyser
uosabia swoje zamiÅ‚owanie do sztuki poprzez dwie figury – jednÄ… odpowiadajÄ…cÄ…
za aktorstwo (w domyśle film), drugą jako muzyka (koniecznie jazzowego), nie
zapominajÄ…c przy tym odwoÅ‚ać siÄ™ do zÅ‚otej ery Hollywood i musicali. „La La
Land” to opus magnum nie tylko Chazelle’a ale także jego aktorów.


